Ostatnie, tygodnie, spędziłem
Ostatnie tygodnie spędziłem w internecie szukając ciekawych blogów poruszających tematy zgodne z moimi zainteresowaniami. Szukałem czegoś z branży elektronicznej rozrywki oraz czegoś, co opowiada o tematach SEO/SEM i ogólnie przyjętego pozycjonowania stron. Liczba tego typu serwisów jest ogromna, niemniej wyjątkowo ciężko jest oddzielić strony tworzone całkowicie jako zaplecze od tych z naprawdę wartościową treścią.
Pierwszy blog, który mnie zaintrygował to Another Orphan - dziennikarz ma zamiar opublikować listę gier, na które warto czekać w 2010 roku, a że premier szykuje się bardzo dużo, to przyda się lista kogoś, kto potrafi wyselekcjonować te najbardziej wartościowe - tym bardziej, że gier przecież za darmo nie rozdają, a koszt konsolowej produkcji jest naprawdę wysoki, często sięgający 200 zł. Świadomie piszę tutaj o grach na konsole, właśnie taką tematykę porusza ów blog, może dzięki temu, że stają się one coraz popularniejsze w Polsce i graczy konsolowych jest coraz więcej.
Kolejny blog, który chciałbym przedstawić to ngcg, strona również poświęcona branży elektronicznej rozrywki. I mimo, że stosunkowo młoda, to jest szansa, że znajdą się na niej teksty, których nie warto szukać w innych tego typu miejscach. W każdym razie trzymamy kciuki i liczymy wielu sukcesów wśród bloggerów, a tych przecież na naszym lokalnym rynku jest dziesiątki tysięcy.
Ostatni blog nie ma nic wspólnego z grami. Pozycjonowanie stało się w ostatnim czasie niezwykle dochodowym zajęciem. I działanie to musi wejść w cały plan marketingowy firmy, która chce zaistnieć w internecie. SEO to branża niezwykle ogromna, konkurencja na rynku jest spora i tyleż samo jest technik pozycjonowania stron… chłopaki z Zawsze Pierwsi pokażą nam jak się pewne rzeczy w dzisiejszych czasach robi.
W, sieci, odnaleźć
W sieci odnaleźć można się bardzo wiele stron internetowych traktujących o branży elektronicznej rozrywki, ciężko jednak znaleźć pośród nich taki, który wskaże nam komplet informacji na tenże temat. Dobry serwis o tematyce gier powinien nie tylko być często aktualizowany, ale również posiadać komplet informacji z danej dziedziny. Jakich? Tych może być naprawdę całe mnóstwo.
Jak już zaznaczyłem na początku same aktualności nie wystarczą, dobrze również, by w skład serwisu weszła encyklopedia gier, dość skrupulatnie prowadzona. Jakie informacje powinna więc mieć encyklopedia? Każda gra powinna być wykazana osobno na różne platformy (w przypadku, gdy jest wieloplatformowa), każda gra powinna mieć dobrze przygotowany opis, im bardziej unikalny tym lepiej, odpada więc tutaj kopiowanie opisów ze stron dystrybutorów, sklepów, wiki i tym podobnych - redaktorzy muszą się niestety wysilić. Każda z gier powinna też mieć powiązane przyporządkowane do siebie aktualności i galerie zdjęć.
Co poza tym? Warto też wspomnieć o encyklopedii deweloperów - ludzi z branży elektronicznej rozrywki związanych z dewelopingiem konkretnych gier. Takie osoby, a raczej ich opisy i zdjęcia również powinny znaleźć się na łamach portalu. Bez dyskusji integralną częścią dobrego serwisu o grach powinny być recenzje gier i zapowiedzi gier. Nie może też zabraknąć forum dyskusyjnego, na którym umieszczać swoje przemyślenia będą użytkownicy serwisu.
Jak więc widać gry to bardzo skomplikowany temat, ciężko stworzyć dobrą stronę, która ów branżę przedstawi z należytym jej honorem - informacji jest dużo, konkurencja też jest ogromna na tym polu, trzeba więc naprawdę się postarać, by serwis skupił w okół siebie grono oddanych użytkowników.
Praca, osoby, recenzującej
Praca osoby recenzującej gry czasami bywa dość męcząca - głównie ze względu na fakt, iż tak naprawdę mamy nieznaczny wpływ na to, co otrzymamy do zrecenzowania, a swoją pracę i tak trzeba wykonać perfekcyjnie, nawet jeśli gra niekoniecznie jest dobra. Mówiąc o rzetelnym wykonaniu pracy mam na myśli obiektywną recenzję dobrze obrazującą wszelkie zalety i wady gry. Jako, że samemu zdarza mi się pisać recenzje na potrzeby jednego z większych serwisów branży elektronicznej rozrywki w Polsce, to postanowiłem przedstawić listę kilku gier, na które sam czekam i chętnie je zrecenzuję.
Pierwsza z nich to z całą pewnością Max Payne 3. Przypominają mi się naprawdę godziny niesamowitej rozgrywki, kiedy czas spędzałem bawiąc się w pierwszą część Max Payne. Studio deweloperskie Remedy wykonało przy tamtej grze naprawdę kawał dobrej roboty, dając graczom produkt nie tylko ze świetną fabułą, ale też z rewelacyjną jak na tamte czasy oprawą wizualną. Pamiętacie pewnie wymagania sprzętowe - gra wymagała do płynnego chodzenia w tamtych czasach dosłownie stacji graficznej, ale warto było. Czy trzecia część Max Payne ma szansę ponownie zagościć na dłużej w czytniku mojej konsoli? Wszystko wskazuje na to, że tak się właśnie stanie.
Kolejną pozycją, na pewno wartą poświęconej jej czasu, jest Fable 3. Lionhead Studios i ichniejszy wizjoner - Peter Molyneux - mają zdecydowanie wartą uwagi wizję na przedstawienie losów baśniowego świata. Gra ma być wyjątkowo rozbudowana w stosunku do pierwszych dwóch części - jeszcze większą uwagę twórcy chcą przyłożyć do wyborów moralnych, a te będą oddziaływać w najnowszej odsłonie nie tylko na nas, ale też na całe królestwo, którym przyjdzie nam rządzić. Tak, będziemy włodarzem Albionu, a od nas zależy jak postrzegać będą nas nasi poddani.
Przyszła kolej na ostatnią w dniu dzisiejszym już propozycję, a jest nią Deus Ex 3. Nadchodzi bowiem wielkimi krokami trzecia część kultowej wśród graczy serii gier role-playing. Eidos chce stanąć na wysokości powierzonego mu zadania i stworzyć grę, która nie tylko trafi do miłośników poprzednich części, ale również przyciągnie w swoim kierunku osoby wcześniej nie związane z serią.
Jest, ogrom, gier,
Jest ogrom gier, na które gracze czekają z niecierpliwością. Większosć z nich to jednak tytuły przeznaczone typowo dla konsol, nie ma co się zresztą dziwić - rynek ten pod względem przychodó i ilości sprzedanych egzemplarzy gier jest o wiele lepszy niż rynek komputerów klasy PC, gdzie króluje niepodzielnie oprogramowanie.
Zerknijmy chociażby na tytuł taką jak Alan Wake, produkcję ze studia Remedy, przygotowywaną już wiele lat z myślą o platformach należących do Microsoft. Losy pisarza, utrzymane w konwencji mrocznego thrillera miały ukazać się najpierw zarówno na konsolę Xbox 360 jak i komputery PC - wszak Games for Windows LIVE jest od kilku lat mocno promowany przez koncern. Firma jednak chyba wystraszyła się problemu piractwa, więc gra ukaże się jedynie na konsolę, gdzie odsetek piraconych gier jest o wiele mniejszy niż w przypadku komputerów PC.
A będąc właśnie przy komputerach… co rzekniecie na Dust 514? Produkcję ze stajni CCP, której zadaniem jest zintegrowanie gry ze światem EVE Online? Brzmi ciekawie? Hmmm, tak też pewnie będzie, bowiem ten fps utrzymany w klimatach science fiction ma szansę podbić rynek gier MMORPG - deweloperzy naprawdę znają się na tym co robią, więc nie powinno być problemów z zebraniem odpowiedniej społeczności w okół tej gry i sensownych pieniędzy.
A może coś w klimatach Boskiej Komedii? Dante’s Inferno to projekt przygotowany przez Visceral Games na zlecenie Electronic Arts. Poemat Dante’go Alighieri jest tutaj podstawą do całej historii, a my osobiście, na własnej skórze poznamy wszystkie dziewięć kręgów piekielnych. Mało? Dodajmy do tego rewelacyjną grafikę oraz niebanalną ścieżkę dźwiękową, a otrzymamy murowany hit. Sam pomysł też świadczy o odpowiednim podejściu deweloperów do gry.
Od, jakiegoś, już
Od jakiegoś już czasu myślę sobie, czy w niedalekiej przyszłości pojawią się giery, które nie pozwolą oderwać mi się od ekranu telewizora. Takich tytułów, mimo dużej ilości hitów, jest niestety ostatnimi czasy niewiele, przez co w sumie i ja gram niewiele. Przypominają mi się czasy, kiedy powstawały gry, w które grało się tygodniami, bez względu na to, czy chodziło jedynie o świetnie dopracowany tryb rozgrywek wieloosobowych, czy też wciągającą strategię, oferującą zabawę typowo dla pojedynczego graczy. Zobaczmy więc, czy w najbliższej przyszłości wyjdzie coś, dzięki czemu zapomnę o Bożym świecie…
Na pierwszy rzut nasuwa mi się Deadly Premonition - survival horror, za przygotowanie którego odpowiadają deweloperzy z firmy Access Games. To nieznane studio chce wstrząsnąć gatunkiem przygotowując grę, którego fabuła ma być wielowątkowa, zaskakująca i na długo zapadająca w pamięć. Też i realia gry wpłyną z pewnością pozytywnie na odbiór pozycji - senne miasteczko Greenvale i główny protagonista Francis York Morgan, agent FBI starający się rozwikłać tajemniczą sprawę zabójstwa lokalnej piękności.
Coś jeszcze? Kolejną grą bez wątpienia jest Metro 2033, które tworzą ukraińscy programiści ze studia 4A Games. Pamiętacie S.T.A.L.K.E.R.A? No właśnie, klimat tutaj jest bardzo zbliżony - zapomniana stacja metra, która stała się się jedynym schronieniem po wybuchu bomby atomowej jest miejscem, gdzie zaczyna się koszmar jej mieszkańców. Ciężko na chwilę obecną coś o tytule powiedzieć więcej, niemniej warto grze zdecydowanie przyjrzeć się bliżej, może coś z tego będzie.
Dla różnorodności jako ostatni projekt wybrałem tytuł będący dynamiczną grą akcji. Inversion, bo o tej grze mowa, tworzy studio Saber Interactive, a wydaniem tytułu zająć się ma Namco Bandai. Co nas czeka? Multum niczym nieskrępowanej akcji, w której świat dosłownie wywrócony jest do góry dnem. Owszem, można by się doszukiwać pewnego infantylizmu, ale wierzę, że pomysł na scenariusz jaki mają twórcy zaowocuje godzinami dobrej rozrywki.
Dobrze,, że, w
Dobrze, że w naszej branży pojawiają się koncerny deweloperskie, które nie ciągną non stop utartych schematów, a szukają świeżych dróg do wyrażania swych pomysłów. Trudno w zasypie gier, które wydawane są każdego roku znaleźć coś interesującego, coś świeżego i również na długo zapadającego w pamięć. Przede wszystkim ze względu na fakt, że wiele studiów deweloperskich na siłę stara się ciągnąć oklepane pomysły i co rusz wydawany jest kolejny kontynuacja, czy też prequel jakiejś pozycji. Szkoda.
Jednak są studia deweloperskie, które podążają całkowicie inną drogą - jako przykład można Ninja Theory, firmę, spod skrzydeł której wyszła taka gra jak Heavenly Sword. Przygody cudownej Nariko ukazały się tylko na PS3 i już wtedy, na początku wszak istnienia tej konsoli na rynku, widać było, że to studio deweloperskie sobie z tą maszyną radzi doskonale. Ale sukces tamtej gry to nie tylko odpowiednie okiełznanie konsoli, a przede wszystkim pomysł na świetną fabułę gry - ta była niezwykle silną stronę produkcji. I nie był to jedyny motyw, który odróżniał tą grę od innych - piękna muzyka również oddziaływała na nasze emocje, urzekała swoim pięknem i sprawiała, że gracze rozpływali się w świecie stworzonym przez scenarzystów.
Kiedy Ninja Theory ogłosiła trwające w tym momencie prace nad drugim projektem, Enslaved, wielu graczy było naprawdę uradowanych. Mimo, że większość spodziewała się kontynuacji ze świata Heavenly Sword, to jednak świeże podejście do tematu i całkiem nowe realia, w których przyjdzie nam przeżyć przygodę sprawiły, że deweloperzy od samej zapowiedzi gry zyskali aprobatę fanów. I nie ma co się dziwić, tym bardziej, że zapał twórców, ich pieczołowitość i oddanie nowym pomysłom ma szansę przekuć się w naprawdę rewelacyjny projekt.
Świeże podejście do tematu także zaoferuje nam Eugen Systems, firma która przygotowuje właśnie nową grę strategiczną - R.U.S.E. Co odróżnia ten projekt od setek innych tego typu będących na rynku? Przede wszystkim to, że jest to strategia, w której bardzo dużo zależy od umiejętności kłamania i to zdolność, którą najbardziej powinniśmy pielęgnować. Również wrażenie robi również oprawa graficzna, która stworzona została naprawdę dokładnie - dzięki czemu możemy dowolnie manipulować obrazem pola walki.
Czy jest jeszcze coś o czym warto wspomnieć? Pewnie napiszemy o tym w innych tekstach.
Rynek, elektronicznej, rozrywki
Rynek elektronicznej rozrywki rozbudowuje się w niesamowicie szybkim tempie. Duży wpływ na ten fakt ma popularyzacja konsol i fakt, iż tytuły na nie wydawane sprzedawane są w milionowych nakładach. Nic dziwnego, większość z gier, w które mamy przyjemność zagrać w dzisiejszych czasach to tytuły, których budżet często przekracza nakład finansowy niejednego filmu fabularnego.
Przykład? Proszę bardzo - weźmy na pierwszy ogień chociażby Gran Turismo 5, gra która już w chwili obecnej powstaje pięć lat. Studio deweloperskie Polyphony Digital robi wszystko, by ich gra dopieszczona była do granic możliwości i nie tylko aspirowała, ale również była prawdziwym symulatorem jazdy samochodem wyścigowym. Czy im się to uda? Ciężko powiedzieć, bowiem już w tej chwili w umysłach graczy pojawia się wiele wątpliwości - sztuczny model jazdy, nie do końca działający system kolizji i nie do końca zoptymalizowany komponent gry online, który raczej wymusza chamskie zachowanie, niż grę fair play.
Następnym projektem, o którym bez żadnych wątpliwości wspomnieć trzeba jest Final Fantasy XIII, kolejna część tej wielkiej sagi, które jest niezwykle popularna na terenie Japonii. Chociaż nie tylko, ponieważ seria ta ma naprawdę wiele fanów na terenie terytoriów zachodnich i PAL. Nic dziwnego, Square Enix za każdym razem przywiązuje wagę przede wszystkim do scenariusza, więc każda część ostatecznej fantazji pozostawiała w umysłach graczy znaczący ślad. Czy tak samo będzie tym razem? Cóż, myślę, że tego akurat nie musimy się obawiać.
Bez wątpienia, pisząc o ciekawych grach, wspomnieć warto o The Saboteur i zespół deweloperów Electronic Arts. Z dużą radością obserwuję, że koncern ten nie tylko już odgrzewa stare kotlety, ale również przywiązuje uwagę do nowych marek/IP, dzięki czemu udaje mu się uniknąć stagnacji na rynku. W większości przypadków są to pomysłu dość udane, więc i o ten projekt się raczej nie martwię. Miast tego już nie mogę się doczekać momentu, w którym zanurzę się w uliczkach Paryża z okresu II Wojny Światowej.
Od, jakiegoś, czasu
Od jakiegoś czasu trwają dysputy na temat przyszłości branży elektronicznej rozrywki. I nie, nie chodzi tutaj o konsole, sprzęt i wszystko co z nimi związane, ale o to jak kiedyś wyglądać będą gry - mówiąc innymi słowami: w jaką stronę pójdzie tradycyjne przebywanie przed ekranem telewizora z padem w ręku.
Tyle słowem wstępu, bowiem grą, który w tym momencie przychodzi mi na myśl i ma jednocześnie szanse zmienić postrzeganie gier video jako medium typowo rozrywkowe jest Heavy Rain. Produkcja ta, przygotowana przez francuskie studio, to psychologiczny thriller, którego celem jest oddziaływanie na emocje widzów, sprawienie, że fabuła produkcji przygotowana przez twórców będzie pełna dylematów moralnych, a decyzje jakie będziemy podejmować oddziaływać będą również na naszą psychikę i sposób w jaki postrzegamy świat.
Brzmi dumnie? Owszem, ale Quantic Dream, studio odpowiedzialne za zrobienie gry zdaje się doskonale wiedzieć jak do tematu podejść. Tym bardziej, że firma ta ma w tym momencie i w sumie od początku produkcji bardzo silne wsparcie ze strony koncernu Sony, ojca marki PlayStation. Twórcy zadanie postawili sobie ambitne, jednak ich wcześniejsze dokonania, w dużej mierze również nastawione na scenariusz, vide Fahrenheit, sprawiają, że większość graczy wierzy w sukces jaki czeka Heavy Rain: The Origami Thriller.
Zdarzają się również gracze sceptycznie podchodzący do tego tytułu. David Cage, CEO Quantic Dream, uważa, że firmie zarzucane jest to, iż bardzo często korzysta w quick time events. Otóż ponoć wcale tak nie jest, a mechanika ten wykorzystywany jest jedynie celem budowania odpowiedniego napięcia - sterowania atmosferą produkcji. A ta ma być właśnie w Heavy Rain najważniejsza. Nic więc dziwnego, że Davida bardzo denerwują zarzuty graczy, którzy do tej pory widzieli jedynie fragment kilku scen.
O, ile, rok
O ile rok 2009 pod wieloma względami był dla graczy niesamowity - w postaci premier dużej ilości naprawdę świetnych gier, to jednak wszystko wskazuje na to, że rok 2010 tak samo obfitował będzie w wiele potencjalnych hitów, które mają szansę wywołać ekstazę na twarzach graczy. Zacznijmy jednak od początku i od tego, na co już w chwili obecnej warto odkładać pieniążki.
Rok 2010 w branży interaktywnej rozrywki to przede wszystkim premiery wielu kontynuacji znakomitych hitów - wspomnieć wystarczy chociażby o BioShock 2, grze której część pierwsza wywołała niemałe poruszenie w światku naszej branży. Rapture ponownie stanie przed nami otworem, ale tym razem twórcy gry postanowili znacznie zmienić podstawową mechanikę rozgrywki - wszak nie wcielimy się w mało znaczącego bohatera, jak miało to miejsce w pierwszej części gry, ale przyjdzie nam pokierować losami Big Daddy’ego, który w dużym skrócie polował będzie na Big Sisters. Co poza tym? Wiele nowych rozwiązań związanych z plasmidami, lepsze wykorzystanie toni morskiej i bardziej dynamiczna akcja mają szansę na zyskanie w oczach graczy.
Idąc dalej i tym samym przyglądając się nowym produkcjom z pewnością warto wspomnieć o Mass Effect 2 - tego tytułu raczej nie trzeba jakoś wyjątkowo przedstawiać nikomu, kto mówi o sobie w kategorii gracza. Electronic Arts ponownie pozwoli nam wcielić się w rolę komandora Sheparda i tym samym dostaniemy możliwość wzięcia udziału w uratowaniu świata. Twórcy zapowiadają, iż tym razem o wiele większą wagę przywiązali do wątku fabularnego i podejmowanych przez nas działań, które w dużym stopniu mają mieć wpływ na wygląd rozgrywki. A sama mechanika gry? Ta nie uległa znacznym zmianom, to nadal gra RPG z elementami gier akcji, to nadal ten sam dobry Mass Effect, projekt, który uwielbia miliony graczy na całym świecie.
Zerknijmy jednak trochę w przyszłość i wyczekujmy premiery God of War III - to już kolejna, trzecia część przygód Kratosa stworzona przez studio deweloperskie Sony Computer Entertainment i gra, która ma szansę sprzedać się w milionowej ilości egzemplarzy. Zwieńczenie trylogii, niesamowitej zresztą, to gra naładowana akcją, wykonana perfekcyjnie pod względem oprawy graficznej i oprawy dźwiękowej. Na tą grę czekają rzesze fanów, którzy przygody słynnego spartanina znają jeszcze z czasów konsoli PlayStation 2. Wymienione tutaj gry to tylko mały fragment tego, co czeka nas na początku 2010 roku, a będą przecież jeszcze inne hity - produkcje, o których z pewnością wspomnimy niebawem.
Coraz, częściej, można
Coraz częściej można dostrzec, że sporo młodzieży zaczyna brać udział w gry losowe oraz hazard. Traktuje się to o tyle ryzykowne, że niesamowicie prędko może wciągnąć, a osoba bez odpowiedzialności przeznacza duże pieniądze w nadziei, że wygra kokosy. Można zakłady bukmacherskie uznać za pewnego rodzaju gry hazardowe, bo mimo wszystko, są one zależne od naszego farta. Nie ciągle jesteśmy w stanie w 100% przewidzieć odruchy określonych ludzi, albo wyniki na zakłady sportowe, szczególnie, że obecnie coraz częściej głośno słyszy się o tym, że mistrzostwa są ustawiane. Szczęście oraz orientacja, a także rozwaga i odpowiedzialność, to podstawa w grach u bukmachera. Sporą sławą cieszą się bukmacherzy Internetowi, u których wysokości za wygrane są bardziej imponujące, niż u bukmacherów stacjonarnych. Jednym z najstarszych, w sieci jest Sportingbet, bukmacher, u którego można obstawiać nie tylko zakłady sportowe, lecz także i zakłady odnoszące się do innych dziedzin życia oraz kultury. (more…)